poniedziałek, 9 maja 2011
Mysle że tu wrócę
niedługo... właśnie zbieram myśli, te świeże i niebawem postaram się nadgonić trochę zaległości.. :)
wtorek, 15 lutego 2011
Szczotka, pasta, kubek... czyli pierwsze plomby
Dzisiejszą wizytę F. u dentysty uratowała ta oto mega edukacyjna zabawka :)
F. od 2 miesięcy lepił zęby, namiętnie się w nie wwiercał i zakładał srebrne plomby.
Dziś uzbrojony w plastikową wiertarkę do zębów zasiadł ze mną na fotelu dentystycznym. Początkowo było trochę ryku. Ale jak PANI DENTYSTKA otworzyła buzię i pozwoliła żeby ON jej zrobił dziurę swoją maszynerią ...był tak zadowolony że się poddał :) Dał sobie zaplombować 2 ząbale :) JUPPPIII !!!
F. od 2 miesięcy lepił zęby, namiętnie się w nie wwiercał i zakładał srebrne plomby.
Dziś uzbrojony w plastikową wiertarkę do zębów zasiadł ze mną na fotelu dentystycznym. Początkowo było trochę ryku. Ale jak PANI DENTYSTKA otworzyła buzię i pozwoliła żeby ON jej zrobił dziurę swoją maszynerią ...był tak zadowolony że się poddał :) Dał sobie zaplombować 2 ząbale :) JUPPPIII !!!
środa, 9 lutego 2011
Moja siła na dziś
"I'm not afraid of anything in this world
There's nothing you can throw at me that I haven't already heard
I'm just trying to find a decent melody
A song that I can sing in my own company
I never thought you were a fool
But darling, look at you
You gotta stand up straight, carry your own weight
These tears are going nowhere, baby
You've got to get yourself together
You've got stuck in a moment and now you can't get out of it
Don't say that later will be better now you're stuck in a moment
And you can't get out of it
I will not forsake, the colors that you bring
But the nights you filled with fireworks
They left you with nothing
I am still enchanted by the light you brought to me
I listen through your ears, and through your eyes I can see
And you are such a fool
To worry like you do
I know it's tough, and you can never get enough
Of what you don't really need now ... my oh my
(...)
I was unconscious, half asleep
The water is warm till you discover how deep
I wasn't jumping for me it was a fall
It's a long way down to nothing at all (...)
And if the night runs over
And if the day won't last
And if our way should falter
Along the stony pass
And if the night runs over
And if the day won't last
And if your way should falter
Along the stony pass
It's just a momentThis time will pass"
piątek, 7 stycznia 2011
Przed - świąteczny czas
Zawsze wypełniony po brzegi zajęciami. Wyjątkowo bardzo przyjemnymi, których wręcz wyczekujemy - o ile są miłą celebracją, a nie nerwowym krzątaniem się "bo tak trzeba", "bo wszyscy tak robią". Postanowiłam w tym roku zapoczątkować wydarzenie, które chciałabym co roku powtarzać. Urządziłam F. i jego przyjaciołom bal mikołajkowy. Do sprawy podeszliśmy bardzo poważnie. Przygotowaliśmy zaproszenia, specjalną masę do ozdobienia tortu, smakołyki, balony i ... DNIA 05.12.2010 przyszła cała gromadka :)Mieli niesamowitą radochę, zwłaszcza pod koniec, kiedy pozwoliłam wszystkim wejść na kanapę i skakać. Oto dowody :)







środa, 5 stycznia 2011
wtorek, 21 grudnia 2010
Sen F.
Moja kulka stoi rano z pół przymkniętymi jeszcze oczkami w łazience i rzecze:
- Mamo wiesz co mi się dziś śniło?
... że Cię kocham :)
Zapytałam dociekliwie: - A co się wtedy śni?
Odpowiedź była oczywiście "dziecinnie prosta":
- No, po prostu... że kocham i tyle.
- Mamo wiesz co mi się dziś śniło?
... że Cię kocham :)
Zapytałam dociekliwie: - A co się wtedy śni?
Odpowiedź była oczywiście "dziecinnie prosta":
- No, po prostu... że kocham i tyle.
poniedziałek, 6 grudnia 2010
He makes my days colourful
Tak długo nie widziałam Filipka, że zapomniałam jak bardzo koloruje moje dni :)
Może te zdjęcia choć trochę to pokażą -kolejny pomysł zabaw domowych:
Może te zdjęcia choć trochę to pokażą -kolejny pomysł zabaw domowych:
piątek, 12 listopada 2010
Promise me... never
Więc dziś byłam...zaparkowałam...wysiadłam z samochodu... włożyłam pieniążek do parkomatu... znalazłam ksero... uporządkowałam załączniki... złożyłam... wzięłam pieczątkę...otworzyłam auto... odpaliłam... włączyło się radio (program trzeci w razie wątpliwości) i słyszę.... "Dla Pani Agaty..." a potem.... Beverly Craven i jej "Promise me"... na tym chyba zakończę.. mój prywatny independence day ...
czwartek, 11 listopada 2010
Zimno tak i ciemno tak
i dlatego zaczynam się otaczać aromatami cynamonu i wszelkimi korzennymi, które pobudzają czujność a jednocześnie koją... ból z powodu braku światła. Zaczyna się walka o przetrwanie. Who wins this time...?
wtorek, 26 października 2010
poniedziałek, 25 października 2010
Wejherowo city :)
wita
Chwilowo to mój ośrodek życiowy. Niesamowicie piękna tu jesień. Pagórkowaty teren Parku Krajobrazowego rozwinął kolorowe dywany z jesiennych liści. Kilkadziesiąt odcieni, każdy gatunek drzewa przybiera inną barwę. Coś pięknego. A ja sama i cisza we mnie :) To takie przyjemne.
Chwilowo to mój ośrodek życiowy. Niesamowicie piękna tu jesień. Pagórkowaty teren Parku Krajobrazowego rozwinął kolorowe dywany z jesiennych liści. Kilkadziesiąt odcieni, każdy gatunek drzewa przybiera inną barwę. Coś pięknego. A ja sama i cisza we mnie :) To takie przyjemne.
czwartek, 21 października 2010
Rozmów o niebie z F. ciąg dalszy...
- Babciu, a gdzie są Ci wszyscy dziadkowie co ich tu nie ma?
- W niebie.
- To my też pójdziemy do nieba
- Myślę, że tak, że wszyscy się tam kiedyś spotkamy
- To ja już bym chciał iść do nieba. A jak tam będę to będę czekał na Ciebie, na mamę, na wszystkich.... (tu dłuższa chwila namysłu)... tylko ku(l)cze.... jak ja to zrobię ??? jak tam dolecę?? ;)
- W niebie.
- To my też pójdziemy do nieba
- Myślę, że tak, że wszyscy się tam kiedyś spotkamy
- To ja już bym chciał iść do nieba. A jak tam będę to będę czekał na Ciebie, na mamę, na wszystkich.... (tu dłuższa chwila namysłu)... tylko ku(l)cze.... jak ja to zrobię ??? jak tam dolecę?? ;)
piątek, 8 października 2010
Mrozi
Niestety z przykrością muszę to uwiecznić: dziś po raz pierwszy w tym sezonie skrobałam rano szyby ;( A dwa dni temu auto zaczęło mi piskiem sygnalizować, że temperatura spada poniżej 4 st.C. Czas wyciągnąć barchanowe galoty?? ;)
środa, 6 października 2010
Przyjaźnie, które nigdy się nie starzeją :)
Ostatni raz widziałyśmy się jakieś 11 lat temu :) a teraz spędzamy razem tydzień i czas niby się cofnął. Choć patrząc na nasze dzieci widzę, że wskazówek nie da się zatrzymać. Podobnie jak nie da się zrzucić z pleców bagażu, który niesiemy. Minęło tyle lat ale nikt z nas tego nie odczuwa. To zdecydowanie miła świadomość :)
Miniona niedziela to wyprawa do Biskupina i parku Dinozaurów.
Miniona niedziela to wyprawa do Biskupina i parku Dinozaurów.
środa, 29 września 2010
piątek, 24 września 2010
poniedziałek, 20 września 2010
Płonie ognisko w lesie... ;)
środa, 8 września 2010
Z wczorajszego filmu
wynieśliśmy jedna acz konkretną myśl, która brzmiała mniej więcej tak: Porządne kobiety też mogą się dobrze bawić i potem... znowu być porządne ;) /film "Kwiat pustyni"/.
środa, 1 września 2010
Strachy na lachy
To nie jest smutek, to po prostu paniczny strach. Wszędzie zimno, ciemno, ponuro. Wszyscy zziębnięci, pozamykani, posępni. Tak, to zdecydowanie strach - utwierdziłam się rano.
Wjeżdżając codziennie o świcie na wiadukt uśmiecham się już na samą myśl, że za chwilę oślepi mnie piękne, budzące się słońce. I namolnie kołacze się myśl, że za chwile będzie znów ciemno Niby to tylko perspektywa kolejnych 6 miesięcy. Dla niektórych TYLKO. Dla mnie to AŻ. AŻ, które paraliżuje i zamraża myśli już teraz.
Wjeżdżając codziennie o świcie na wiadukt uśmiecham się już na samą myśl, że za chwilę oślepi mnie piękne, budzące się słońce. I namolnie kołacze się myśl, że za chwile będzie znów ciemno Niby to tylko perspektywa kolejnych 6 miesięcy. Dla niektórych TYLKO. Dla mnie to AŻ. AŻ, które paraliżuje i zamraża myśli już teraz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


